Hejka!
Na początku chciałabym Wszystkich przeprosić za moją nieobecność. Niestety w moim życiu było parę spraw, które mnie przerosły...Majka obudziła się w odpowiedniej porze. Na nieboskłonie bowiem, przebijały się przez ciemne chumry promienie słoneczne. Pełna grymasu wymalowango na urodziwej twarzyczce powolutku dochodziła do siebie. Kolejny koszmar... Pot skraplający się na nieskazitelnym czole, łzy zgromadzone w kącikach ciemnych oczu... Z malinowej dolnej wargi ciurkiem zastygała bordowa krew. Rana wyglądała nie zbyt groźnie, aczkolwiek cholernie piekła. Istna paranoja. Kasztanowowłosa zdaję się powinna otrzymać tytuł stygmatyczki. W dodatku ta ciągła panika i kreowanie przez umysł obecności jakiejś istoty, która bacznie obserwuje każdy jej ruch... Błyskawicznie odgarnęła złe myśli i poderwała się z wygodnego łóżeczka. Pędem porwała do łazienki, gdzie przemyła rozciętą część ust, a następnie ułożyła włosy w luźnego, swobodnego koczka.
Na dół zeszła pół godziny później. Odziana w długi, musztardowy sweter, smolistą koszulkę i jasne spodnie typu rurki. Nim zjadła śniadanie dostrzegła na stole karteczkę z napisem "Bądź grzeczna, kochamy Cię!". Westchnęła głęboko biorąc kanapkę z sałatą do ust. Szczerze wątpiła w uczucia rodziców co do jej osoby, lecz może się myliła? Człowiek często jest przekonany do czegoś co jest jedynie żałosną iluzją naszego wnętrza...
Już miała przekroczyć próg szkoły, gdy na strach drzwiach z pełnią dumy wisiała informacja "AWARIA PRĄDU! SZKOŁA NIE BĘDZIE CZYNNA PRZEZ NAJBLIŻSZE TRZY DNI!"... Aż zamrugała z niedowierzania, po czym koniuszkami kościstych palców poczęła skutać w zgrabne udo. Nie miała pomysłu na spędzenie reszty dnia. Bynajmniej nie miała zamiaru wracać do pustych kątów domu, w którym odbijałoby się jedynie echo. Cóż... Park również odpadał z racji urojeń nastoletniej panny. W końcu zdecydowała się na umilenie czasu przy świeżej, upajającej zapachem kawie. Szczery uśmiech wkradł się na buźkę dziewczyny. Udała się więc do pobliskiej kawiarni.
Pomieszczenie wypełniały piękne dźwięki rockowch ballad, rzecz jasna bliskich sercu Mai. Ściany wyłożone tanią, ale gustowną tapetą. Było przytulnie jednak dość... Ciasno. Lokal wypełniony był pod samiutkie brzegi, co nie było jakąkolwiek nowością. Ciemnowłosa przejechała spojrzeniem po sali. Okazało się, iż znalazła jedno wolne miejsce przy stoliku przeznaczonym dla dwóch osób. Sugerowało to, że musiałaby się przysiąść do pewnego czarnowłosego. Zawahała się chwile, ale mimo to z ogromem nieśmiałości podeszła do mężczyzny.
- Prze-przepraszam... Czy mogłaby się przysiąść? - rumieniec oblał jej policzki.
Panicz odwrócił się. Na jego twarz mimowolnie wmalowało się zadowolenie. Skinął głową dodając przy tym.
- Proszę nie lubię siedzieć samotnie.
Majka wręcz zamarła. To był ON... Ten sam diabelnie przystojny młodzieniec. Szaleńczo czarne tęczówki i blada, porcelanowa cera.
- To byłeś ty wczoraj. - palnęła zajmując miejsce naprzeci chłopaka.
Zaśmiał się cynicznie jednak zarazem i z nutką ironii.
- Tak szybko odeszłeś... Nawet nie zdążyłam podziękować i się przedstawić. - wymamrotała przygaszona.
- Naprawdę nie ma za co. Po prostu byłem w pobliżu. - wyszczerzył rząd perlistych ząbków w sposób godny królewskiej krwi.
- Och, nie. Ty pojawiłeś się tak nagle jakby super bohater. Jestem ci doprawdy wdzięczna... Może mogłabym chociaż kupić ci coś do picia? - zaoferowała serdecznie, delikatnie się przy tym uśmiechając.
Kruczowłosy pokręcił w sposób przeczący głową.
- Nie trzeba. W-w-właściwie to ja już wypiłem swoją kawę. - odparł krótko lekko poddenerwowany.
- No trudno... Swoją drogą nadal się nie przedstawiłam, ale ze mnie gapa. Jestem Maja. - ostatkami sił próbowała utrzymać rozmowę z tajemniczym ciemnookim.
- Damon. - rzekł uważnie wpatrując się w młodą kobietę.
Jego wzrok dogłębnie ilustrował twarz brunetki. Łagodne rysy bez grama makijażu. Była piękna. Zresztą, tak też sądził ten magnetyczny młodzieniec...
I OCZYWIŚCIE SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! OBY BYŁ LEPSZY NIŻ TEN 2015 :)
P.s nadal mam do dyspozycji laptop, który niestety nie posiada autokorekty.
Jessi czekamy, czekamy i nic... Gdzie rozdział!
OdpowiedzUsuń~Julka
Ty akurat wiesz dlaczego nie ma ;-;
OdpowiedzUsuńJuż będzie xD
OdpowiedzUsuńJuż jest XDDD
OdpowiedzUsuń